Futbolhd.pl

Szanse reprezentacji Polski na awans do MŚ 2022?

Reprezentacja Polski pod wodzą debiutującego portugalskiego trenera Paulo Sousy swoje zmagania rozpoczęła od remisu 3:3 z Węgrami. Były trener m.in. szwajcarskiego FC Basel i włoskiej ACF Fiorentina, rozpoczął działania mające na celu zmianę stylu gry naszej kadry, począwszy od zaimplementowania ustawienia z trójką obrońców. W meczu w Budapeszcie na środku obrony zagrali Jan Bednarek z angielskiego zespołu Southampton, Bartosz Bereszyński z włoskiej drużyny Sampdoria Genua, oraz debiutujący w pierwszej reprezentacji, zawodnik drugoligowego Barnsley, Michał Helik. W rezultacie, po sześciu minutach Biało-czerwoni przegrywali już 0:1, a w drugiej połowie w 53 minucie popularni Madziarzy podwyższyli swoje prowadzenie. Obraz meczu odmieniły zmiany personalne, kiedy to na boisku pojawili się filar defensywy z Benevento, Kamil Glik, skrzydłowy Derby County, Kamil Jóźwiak i snajper Herthy Berlin, Krzysztof Piątek, co momentalnie wpłynęło na losy meczu, gdzie w przeciągu 60 i 61 minuty, bramki strzelali Piątek i Jóźwiak. Niefrasobliwość naszej obrony w 78 minucie, wykorzystał stoper RB Lipsk, Willy Orban. W 83 minucie po dośrodkowaniu Bereszyńskiego, gola zdobył kapitan reprezentacji i supergwiazda Bayernu Monachium, Robert Lewandowski. Po tym meczu, polskie media były w pewnym stopniu rozczarowane postawą zespołu, jednocześnie chwaląc trenera za odważne zmiany i nieszablonowe podejście taktyczne.

Przed drugim meczem kwalifikacyjnym z Andorą, szansę debiutu otrzymał stoper Rakowa Częstochowa, Kamil Piątkowski. Pierwsza bramka w tym meczu padła dopiero w 30 minucie gdy po dośrodkowaniu Macieja Rybusa gola strzelił Robert Lewandowski, ten sam zawodnik podwyższył wynik w 55 minucie, a ostatecznie wynik ustalił również debiutujący w kadrze, Karol Świderski. Po tym meczu okazało się, że w wyniku starcia z jednym z rywali kontuzji doznał Lewandowski i zabrakło go w spotkaniu na Wembley, w prestiżowym dla Polaków spotkaniu przeciwko reprezentacji Anglii. Pod jego nieobecność, od początku tego spotkania szansę gry w pierwszym składzie dostał Świderski, lecz ani on ani żaden inny z Polaków nie był stanie choćby oddać strzału na bramkę przeciwnika w pierwszej połowie, kiedy to Anglicy prowadzili 1:0 po bramce z rzutu karnego, której autorem był Harry Kane. W drugiej połowie, podobnie jak w meczu z Węgrami, optykę meczu odmieniły zmiany w polskim zespole i po błędzie angielskiej obrony, wyrównującego gola strzelił pomocnik Brighton, Jakub Moder. Niestety, po raz kolejny niefrasobliwość w obronie przy stałym fragmencie gry, poskutkowała tym, że zwycięskiego gola zdobył Harry Maguire. Po tym spotkaniu, reprezentacja Polski spadła na czwarte miejsce w swojej grupie, gdyż swoje spotkania wygrały Albania i Węgry. Zatem, aby awansować z tej grupy chociażby z drugiej miejsca, Polacy powinni wygrać wszystkie mecze do końca eliminacji i liczyć na potknięcia przeciwników w ich bezpośredniej konfrontacji.